Kto nie pracuje, ten nie je.
Kto nie pracuje, ten nie je.
Stara miłość nie rdzewieje.
Dużo krzyku, mało wełny
Nie ma skutku bez przyczyny.
Ładnemu we wszystkim ładnie.
Co ma wisieć, nie utonie.
Nie ma domku bez ułomku.
Wolnoć Tomku w swoim domku.
Z babskiej mowy swar gotowy
Ryba się psuje od głowy.
Co dwie głowy, to nie jedna.
Dwóm Bogom służyć nie można.
Ładnemu we wszystkim ładnie.
Dobre ziarno nie przepadnie.
Silą złego na jednego.
Nie ma złego bez dobrego.
Co dwie głowy, to nie jedna.
Śmierć przychodzi nieproszona.
Co dwie głowy, to nie jedna.
Moeila wszystkich zrówna.
Dwóm Bogom służyć nie można.
Śmierć przychodzi nieproszona.
Z babskiej mowy swar gotowy
Ryba się psuje od głowy.
Próżniak nigdy nic ma czasu.
Nie wozi się drwa do lasu.
Co dwie głowy, to nie jedna.
Żona ładna zawsze zdradna.
Kto nie pracuje, ten nie je.
Stara miłość nie rdzewieje.
Biedak tylko drogo płaci.
Suchy rok chleba nie traci.
Łuk mocno napięty pęka.
Nie każdy chory, co stęka.
