OdLoTkI Do CiOtKi

Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera.

Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera.
Fortuna co jedną ręką daje, drugą wydziera.
Bieda temu dokuczy, kto się za młodu nie uczy.
Nigdy z głowy nie wy huczy, czego matka nauczy.
Po jednym włosku i cały ogon wyrwiesz koniowi.
Co przyda się kowalowi, niepotrzebne krawcowi.
Nie zarzyna się kury, która złote jaja znosi.
Kwiecień, co deszczem rosi, wiele owoców przynosi.
Synowie jednej matki, różne miewają przydatki.
Umie języki, ale nie wie, co się robi z gryki.
Nigdy z głowy nie wy huczy, czego matka nauczy.
Bieda temu dokuczy, kto się za młodu nie uczy.
Po jednym włosku i cały ogon wyrwiesz koniowi.
Co przyda się kowalowi, niepotrzebne krawcowi.
Nałogi słodko się zaczynają, a gorzko kończą.
Za dziewką krowy ryczą, a za babą dzieci krzyczą.
Przyjdzie święty Józef z pomocą, porówna dzień z nocą.
Od Mateusza do Michała dzień się równa z nocą.
Nałogi słodko się zaczynają, a gorzko kończą.
Za dziewką krowy ryczą, a za babą dzieci krzyczą.
Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają.
Do kobiety i do konia z przodu się przystępuje.
Baba babę całuje, a za oczy obgaduje.
Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają.
Przyjdzie święty Józef z pomocą, porówna dzień z nocą.
Od Mateusza do Michała dzień się równa z nocą.
Do kobiety i do konia z przodu się przystępuje.
Kto grosza nie szanuje, niedługo biedę poczuje.

Zobacz wszyskie wiersze

Wstecz: Dwóch panówr w domu być nie może.

Dalej: Nie ma słodszego jabłka niźli własna matka.