OdLoTkI Do CiOtKi

Panów mnóstwo czyni ubóstwo.

Panów mnóstwo czyni ubóstwo.
Cnota najwspanialsze szlachectwo.
Człowiek człowiekowi nierówny.
Nie ma rodziny w złe godziny.
Stare drzewo nagiąć się nie da.
Miłością samą żyć się nie da.
Pijaństwo rozum odejmuje.
to zwykle cały rok popsuje.
Świeże rany leczy się łatwo.
Obyczaj jest starszy niż prawo.
Mądry głupiemu ustępuje.
O gustach się nie dyskutuje.
Bogaty stół, chuda sakiewka.
Podobny podobnego szuka.
Świeże rany leczy się łatwo.
Obyczaj jest starszy niż prawo.
Prawdę żartem powiedzieć można.
Na Marcina gęś do komina.
Prawdę żartem powiedzieć można.
Czyja owca, tegoż i wełna.
Nie kupuje się kota w worku.
Cudze szczęście bvwa solą w oku.
Podłe zielsko wszędzie urośnie.
Kto umie pływać, nie utonie.
Potwarz bardziej boli niż rana.
Z łachmana nie będzie żupana.
Czyja owca, tegoż i wełna.
Na Marcina gęś do komina.
Czyja owca, tegoż i wełna.
Z łachmana nie będzie żupana.
O gustach się nie dyskutuje.
Ten się myli, kto nie rachuje.

Zobacz wszyskie wiersze

Wstecz: Nieszczęście nigdy samo nie chodzi.

Dalej: Dwóch panówr w domu być nie może.