Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają.
Nałogi słodko się zaczynają, a gorzko kończą.
Za dziewką krowy ryczą, a za babą dzieci krzyczą.
Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera.
Fortuna co jedną ręką daje, drugą wydziera.
Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają.
Deszcze w świętego Floriana, skrzynia groszem wypchana.
Od Fabiana i Sebastiana zima murowana.
Przyjdzie święty Józef z pomocą, porówna dzień z nocą.
Od Mateusza do Michała dzień się równa z nocą.
Nałogi słodko się zaczynają, a gorzko kończą.
Dobrą naukę nauczyciela złe sprawy zniszczą.
Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają.
Sędzia, który puszcza winnego, winien grzechu jego.
Za króla Batorego stało się wiele dobrego.
Od Fabiana i Sebastiana zima murowana.
Deszcze w świętego Floriana, skrzynia groszem wypchana.
Gdy bieda wchodzi drzwiami, miłość oknem wylatuje.
Baba babę całuje, a za oczy obgaduje.
Po jednym włosku i cały ogon wyrwiesz koniowi.
Co przyda się kowalowi, niepotrzebne krawcowi.
Od Fabiana i Sebastiana zima murowana.
Deszcze w świętego Floriana, skrzynia groszem wypchana.
Po jednym włosku i cały ogon wyrwiesz koniowi.
Co przyda się kowalowi, niepotrzebne krawcowi.
Od Fabiana i Sebastiana zima murowana.
Deszcze w świętego Floriana, skrzynia groszem wypchana.
Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają.
Małych złodziei wieszają, a wielkim się kłaniają.
Wiśnia i kobieta rumienią się, gdy dojrzewają.
Gdy bieda wchodzi drzwiami, miłość oknem wylatuje.
Do kobiety i do konia z przodu się przystępuje.
Wstecz: Człowiek człowiekowi nierówny.
