Co się prędko wznieci, niedługo świeci.
Co się prędko wznieci, niedługo świeci.
Żona bez dzieci jak bez ryby sieci.
Czego kobieta chce, tego Pan Bóg chce.
Z panną jest, jak chcesz, z wdową, jak ona chce.
Dobre imię to najlepsze dziedzictwo.
Siebie zwyciężyć największe zwycięstwo.
Za wysokie progi na jego nogi.
Pana za nogi, a diabła za rogi.
Daj dobremu grosz, on ci dziesięć odda.
Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada
Prawdę mówić, a nie obrazić, trudno.
Na naukę nigdy nie jest za późno.
Macocha choćby z cukru, zawsze gorzka.
Za nic nauka, kto Boga nie szuka.
Żona bez dzieci jak bez ryby sieci.
Mała iskierka wielki pożar wznieci.
Będzie ten płakał, kto się z płaczu śmieje.
Nie trać nadzieje, choć ci się źle dzieje,
Chcesz adwokata, sięgnij po dukata.
Używaj świata, póki służą lata.
Kogo bieda dusi, ten wszystko musi.
Nierada koza na targ, ale musi.
Dość się poprawił, kto szczerze żałuje.
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Lepsza chuda zgoda niż proces tłusty.
Święty Walenty rad odmrozi pięty.
Dobry gospodarz nigdy nie próżnuje.
Co kto miłuje, o tym rad tokuje.
Będziesz miał zupę, to i łyżka stanie.
Gdy kozła rżną, drży skóra na baranie.
Czego kobieta chce, tego Pan Bóg chce.
Z panną jest, jak chcesz, z wdową, jak ona chce.
Dobry gospodarz nigdy nie próżnuje.
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Śląskie pierony to polskie bastiony.
Styczeń zamglony, marzec zaśnieżony.
